Polskie firmy od lat obserwują wzrost sezonowości w logistyce i handlu. Zakupy online, szybkie dostawy i presja ze strony klientów sprawiają, że IV kwartał to test wydolności całych łańcuchów dostaw. Dla wielu przedsiębiorstw to także moment, w którym elastyczne formy zatrudnienia stają się kluczowym narzędziem utrzymania płynności operacyjnej.

Peak season w liczbach – presja, której nie da się uniknąć

Prognozy ekspertów wskazywały, że sezon świąteczny 2024 będzie rekordowy dla polskich firm kurierskich. W ciągu trzech miesięcy, od października do grudnia, obsłużono nawet 456 mln przesyłek, co oznacza wzrost o 14,2% rok do roku. Popyt na pracowników w logistyce i magazynach zwiększył się w tym czasie o 30–40% względem miesięcy letnich. Najczęściej poszukiwano pakowaczy, magazynierów z uprawnieniami, kurierów i kontrolerów jakości.

2024 dał lekcję, a 2025 sprawdzi, kto ją odrobił

 W ubiegłym roku rynek zmierzył się z deficytem pracowników sezonowych i rosnącą płacą minimalną. Stawki godzinowe wzrosły: pakowacze zarabiali 28–35 zł brutto/h, magazynierzy z uprawnieniami 32–40 zł, a kurierzy nawet do 50 zł brutto/h. Pracę tymczasową podejmowali głównie studenci, osoby 50+, emeryci i osoby dorabiające do etatu. Wiele firm sięgnęło po wsparcie agencji zatrudnienia i usług payrollowych, by utrzymać ciągłość operacyjną.

W 2025 roku sytuacja może się powtórzyć. Presja kadrowa w IV kwartale pozostanie wysoka, choć coraz większą rolę odegrają automatyzacja i optymalizacja procesów.

Skala wyzwań dla firm

W szczycie sezonu magazyny działają bez przerwy. Linie kompletacyjne pracują non stop, a wózki elektryczne kursują jeden za drugim. Każde opóźnienie może uruchomić lawinę reklamacji. W takich warunkach świąteczny peak oznacza nie tylko większą sprzedaż, ale również:

  • coraz krótsze terminy dostaw i pracę w trybie niemal 24/7,
  • 30–40% więcej zwrotów po świętach, które trzeba sprawnie obsłużyć,
  • większe ryzyko absencji chorobowych w sezonie zimowym,
  • presję kosztową, ponieważ każda godzina opóźnienia to realne straty.

Firmy z sektora logistyki, handlu i produkcji są zgodne, że bez elastycznego zatrudnienia trudno utrzymać tempo i jakość obsługi. 

Jak odpowiadają agencje pracy tymczasowej?

W ATERIMA WORK wchodzimy na pełne obroty razem z naszymi klientami. W szczycie sezonu uzupełniamy zespoły, skracamy czas rekrutacji i dbamy o to, by procesy logistyczne działały bez zakłóceń. Stosujemy rozwiązania, które pozwalają skrócić czas rekrutacji i wdrożenia pracowników z tygodni do dni, między innymi:

  • rekrutację z wyprzedzeniem, czyli budowanie baz kandydatów już w październiku,
  • bufor kadrowy, który zakłada zatrudnianie o 10–20% więcej osób niż zapotrzebowanie,
  • segmentację kandydatów, dzięki której możliwe są odrębne ścieżki dla studentów, osób 50+ i cudzoziemców,
  • krótkie szkolenia operacyjne, które przygotowują do pracy w ciągu 1–2 dni,
  • pełną logistykę zatrudnienia, obejmującą transport, noclegi oraz obsługę kadrowo-płacową w trybie zmianowym.

Coraz większą rolę w sezonowych projektach odgrywają cudzoziemcy, szczególnie z Ukrainy, Gruzji czy Filipin. Dzięki sprawnym procesom legalizacji pobytu i pracy mogą oni szybko dołączyć do zespołów, uzupełniając braki kadrowe w newralgicznych momentach.

Efekty w liczbach

W projektach realizowanych w IV kwartale 2024 roku:

  • obsadziliśmy 90% zapotrzebowania klientów w logistyce i produkcji,
  • skróciliśmy średni czas rekrutacji z 7 do 3 dni,
  • rotacja w pierwszym miesiącu nie przekroczyła 15% (rynek: 25–30%),
  • efektywność kompletacji zamówień w magazynach e-commerce wzrosła dzięki dopasowaniu zespołów.

Jak podsumował dyrektor ds. operacyjnych z jednego z centrów logistycznych na Dolnym Śląsku:  „Gdy przychodzi grudzień, każdy dzień to sprint. Liczy się nie tylko liczba pracowników na zmianie, ale to, czy cały proces – od rekrutacji po obsługę kadrową – działa jak w zegarku. ATERIMA WORK dostarczyła nam nie tylko ludzi. To był kompletny model operacyjny, który pozwolił mi spać spokojnie, bo wiedziałem, że ktoś przejął część ryzyka na siebie”.

Czego uczą nas doświadczenia z peak season?

Na podstawie zrealizowanych projektów wskazujemy cztery kluczowe wnioski dla menedżerów HR i operacji:

  1. Planowanie z wyprzedzeniem: przygotowanie bazy kandydatów 2–3 miesiące wcześniej to konieczność.
  2. Bufor kadrowy: 10–15% dodatkowych pracowników to inwestycja w ciągłość procesów.
  3. Dywersyfikacja rekrutacj: połączenie studentów, osób 50+, cudzoziemców i sezonowych zwiększa odporność organizacji.
  4. Elastyczne partnerstwo HR: współpraca z agencją, która rozumie specyfikę branży i przejmuje odpowiedzialność za legalizację, rekrutację i obsługę kadrową.

Żadne przedsiębiorstwo nie utrzyma własnych rezerw kadrowych pozwalających podwoić zatrudnienie w kilka tygodni. Dlatego partner HR to nie tylko źródło pracowników, lecz także sprawdzony system rekrutacyjny, logistyczny i płacowy. To różnica między płynnością operacyjną a ryzykiem utraty przychodów w najbardziej rentownym okresie roku.

Zależy nam, by sezonowe projekty były bezpieczne i komfortowe zarówno dla firm, jak i dla pracowników. Dlatego każda osoba zatrudniona przez ATERIMA WORK otrzymuje wsparcie koordynatora, jasne warunki zatrudnienia i szybki dostęp do niezbędnych informacji.

Twoja firma też mierzy się z sezonowym szczytem?

Peak season pokazuje, że elastyczność zatrudnienia nie jest już rozwiązaniem awaryjnym, ale stałym elementem strategii personalnej. Firmy, które potrafią łączyć technologię, automatyzację i wsparcie agencji pracy, zyskują przewagę nie tylko w grudniu, ale przez cały rok.

Skontaktuj się z nami. Pomożemy zaplanować model zatrudnienia odporny na presję rynku i przygotować procesy operacyjne tak, by świąteczny peak był czasem zysków, a nie stresu.